Tak po pierwsze i najważniejsze to stęskniłam się za tym blogiem, pisaniem, jego czytelnikami, a co za tym idzie... za podróżą ;) Dlatego .... niedługo RUSZAMY :)))
Prawda jest taka, że już dwa dni po przylocie do domu na Święta zaplanowałam nową podróż. Tak musiałam, choć obiecuję, że to już ostatnia na razie ;) (jak to niektórzy mówią:"tak, tak, a świstak siedzi i ...")
Że podróż będzie wiedzieliśmy, ale dokąd, to już nie była taka prosta sprawa. Pomysłów było kilka, między nimi Ameryka Płd., Europa płd.-wsch. motocyklem, ale ostatecznie zwyciężyła tęsknota serducha, czyli: AFRYKA. A konkretniej moja ukochana Zambia, w której już dwa lata temu byłam i obiecałam sobie kiedyś wrócić. Ten czas już nadszedł...
Wyjeżdżamy razem, 30.lipca, bilet mamy do Johannesburga, a stamtąd - jeszcze zobaczymy, dyskusja wre, ale chyba postawimy na kilkudniowe zwiedzanie Namibii, a potem już pobyt w Zambii. Łukasz będzie do 25.sierpnia, ja do 19.września.
Czasowo nie wychodzi to tak optymistycznie jak nasza poprzednia podróż, ale i tak się okrutnie cieszę :)))
Na dziś dosyć - do przeczytania w AFRYCE :)))
Jak podróż? Udało się z wizami tranzytowymi w RPA?
OdpowiedzUsuń